CLICK HERE FOR BLOGGER TEMPLATES AND MYSPACE LAYOUTS »

poniedziałek, 18 stycznia 2010

powiedzmy sobie szczerze... nie lubimy szczesciarzy, lub moze, przykro nam sie na nich patrzy zazdroszczac im troche... ale czy tak do konca mozemy byc pewni, ze dla kogos z boku, to my wlasnie nie jestesmy takimi szczesciarzami? czy zdajemy sobie sprawe, ze komus moze byc po prostu w zyciu gorzej, ciezej, bardziej pod gorke??? chyba nie, a szkoda. moze gdybysmy byli tego w pelni swiadomi, byloby nam latwiej, przyjemniej, "szczesliwiej". Dlatego wiec bardzo sie staram, by nauczyc sie cieszyc z tego co mam, bo dosc mam juz zadreczania sie, ciaglego narzekania i myslenia, dlaczego innym jest lepiej, skoro moge przyznac sama przed soba, ze przeciez multum jest takim, ktorym jest po prostu gorzej, ciezej. Wiem, nie powinnam sie tym pocieszac, bo to przykre, ze nie wszystkim jest lekko, ale od czegos musze zaczac by zmienic swoje podejscie. Oby mi sie udalo, bardzo tego pragne...

Brak komentarzy: