CLICK HERE FOR BLOGGER TEMPLATES AND MYSPACE LAYOUTS »

środa, 13 stycznia 2010

noworoczne postanowien szal...

nie wiem czy wpadlam w ten szal. cos tam sobie po cichutku postanowilam, tak skrycie, bez pompy. nie chce sobie zbyt wiele obiecywac, nie chce zbyt wiele od siebie wymagac, zeby w grudniu 2010 nie musiec przyznac przed soba, ze znowu cos nie wyszlo, bo zbyt malo z siebie dalam, ze nie jestem konsekwentna. niech wszystko potoczy sie wlasnym torem. oczywiscie bede sie starac isc wedlug tej drogi, ktora sobie obralam, ale nie chce przesadzac.
Najwazniejszym postanowieniem dla mnie, jest przede wszystkim zdystansowanie sie do tego, co dzieje sie na okolo. Szkoda zycia na zamartwianie sie, wkurzanie, plakanie. chce cieszyc sie tym, co mam, bo zdaje sobie sprawe, ze sa tacy, którzy maja jeszcze gorzej i jakos dają rade.
Drugim postanowieniem jest szkola. Jezykowa na pierwszym miejscu, bo chce doprowadzic moj angielski do perfekcji. Na drugim miejscu jeszcze nie wiem, ale dobrze byloy miec jakis papier w reku, tak w razie wu.
Trzecie postanowienie to dziecko. Chce zajsc w ciaze w tym roku.
Czwarte, to postanowienie hobbystyczne. Wiecej czasu na to co lubie. Moze jakis wolontariat w schronisku dla zwierzat i oczywiscie wiecej wypadow z aparatem. Musze pozbyc sie tego wrazenia, ze odpoczywac mozna tylko w lozku.
Chce dac sobie szanse. i chce w siebie uwierzyc.

Brak komentarzy: